Recenzja „Rozpiąć Pasy” Katarzyny Michalik-Jaworskiej

Czy satyra na dzisiejszą pop – kulturę może być niższych lotów niż ta prześmiewana? Mam poważne wątpliwości.

Na nowej scenie stolicy, w Teatrze XL (teatr powstał przy Stowarzyszeniu Międzynarodowych Inicjatyw Artystycznych EduTeArt, a swoje miejsce znalazł na Scenie Otwartej Państwowego Muzeum Etnograficznego na Kredytowej 1) proponowana jest widzowi komedia Rozpiąć pasy. Na scenie młodzi, zdolni aktorzy, których miałam okazję oglądać w Rampie i w Teatrze Academia w mocno przerysowanych kreacjach. Spektakl w reżyserii Andre de la Cruz (znanego m.in. z naprawdę niezłej Psychoterapii) to w zamyśle narysowana grubą kreską satyra na współczesność. Świadomy kicz, który istnieje w pop kulturze. Tymczasem komiksowe postacie są po prostu wulgarne. Trywialne dialogi, ordynarne sceny, ponad godzina męczącego, siermiężnego spektaklu. Mój intelekt został brutalnie zgwałcony.

Zupełnie nie rozumiem, czemu twórcy posunęli się do takich środków przekazu. Stracili na tym aktorzy, którzy wyszli niepokojąco słabo, stracił na tym reżyser, kojarzony ze znacznie lepszą produkcją. Nie przekonuje mnie twierdzenie, że to obraz współczesności. Tego samego argumentu używają dzisiejsze kabarety. A ich poziomu komentować nawet nie wypada. Jak niepodległości będę bronić racji, że w satyrze artysta nie może zejść poniżej poziomu parodiowanej przezeń rzeczy…

Katarzyna Michalik – Jaworska

źródło: http://www.aict.art.pl/koo-modych/3091-rozpi-pasy-w-teatrze-xl

Dodaj komentarz