Recenzja Marty Gaik dot. spektaklu „Lekarz Mimo Woli”

Do Teatru XL zawiodła mnie wielka ciekawość. Mieści się w budynku Muzeum Etnograficznego w Warszawie i z nazwy jest wielki :). Spektakl premierowy, który wystawiali był Molierowską komedią w reżyserii rosyjskiego specjalisty od metody Stanisławskiego i Czechowa – Sergeia Timofeeva.

„Lekarz mimo woli” opowiada przewrotną historię Sganarella utracjusza i lekkoducha, który wplątany zostaje mimochodem w medyczno-miłosną intrygę. Otóż jak wieść niesie córka możnego Pana zapada na nieznaną, tajemniczą chorobę, która odejmuje jej mowę. Wielu medyków próbowało jej już pomóc lecz zupełnie bezskutecznie. Jak wieść niesie na skraju lasu żyje wybitny uzdrowiciel, który w wielu beznadziejnych przypadkach pomógł chorym w pełni ozdrowieć. Tym właśnie wielkim konowałem przez zbieg okoliczności zostaje Sganarell. Jak się domyślacie z medycyną nie ma wiele wspólnego, ale propozycję musi przyjąć… i tu oto zaczyna się komplikować intryga. Próbując leczyć córkę Pana, na jaw wychodzą różne tajemnice i skłonności, ale tego nie zamierzam Wam zdradzać.

Sztuka jest komedią molierowską – śmieszną i straszną zarazem. Bo gdy wejrzymy głębiej w żarty, które Molier sobie z nas robi, niewiele się myli w dotarciu do prawdy. Ile człowiek, który ma chore dziecko jest w stanie zrobić? Ilu znachorom i cud metodom można zawierzyć? Oj można. Byle tylko zdrowie było. Ile można zrobić dla miłości? Do czego można się posunąć, aby ją zdobyć? Do wszystkiego! Postacie w tym spektaklu są przekomiczne, aktorzy dobrze radzą sobie z konwencją, podaną w sposób bardzo przystępny dla współczesnego widza, co jest niemałą zasługą reżysera. Jedną nogą jesteśmy w czasach Moliera, a drugą stoimy tu w Warszawie, wśród zwykłych ludzi.

Wielkie brawa należą się wszystkim twórcom za samą realizację spektaklu, który nie miał żadnego dofinansowania, nie jest dotowany, a kostiumy oraz dekoracje powstały z funduszy artystów oraz darczyńców. Teatr XL chcąc realizować własne pomysły, stawia na siebie i to mi się najbardziej w tym spektaklu podobało. Można coś zrobić jeśli się chce. Jeśli kochacie teatr i sztukę wspierajcie nie tylko wielkie instytucje, ale także Teatr XL, który jest wielki duchem i działa z rozmachem mimo wielu niedogodności.

Do końca lutego 2014 trwa zbiórka funduszy na kostiumy i dekoracje, które sfinansowane zostały przez samych twórców. Jeszcze trochę brakuje do uzbierania całej kwoty, dlatego gorąco namawiam do wsparcia: http://polakpotrafi.pl/projekt/teatr-xl?utm_source=projects
Polecam sztukę w wykonaniu młodych artystów z tego teatru, która mimo iż powstała w czasach Moliera, cały czas jest aktualna i prześmieszna. Z lekkością możecie spędzić wieczór i poprawić sobie humor na wieczór. Pędźcie na Kredytową 1, póki jeszcze grają „Lekarza mimo woli”.

Marta Gaik

źródło: http://www.terazteatr.pl/aktualnosci/lekarz-mimo-woli-i-recenzja,282

Dodaj komentarz